Niedzielna impreza w podleszczyńskiej miejscowości zgromadziła na starcie cztery zespoły. Oprócz drużyn ze Śmigla i Dąbcza publiczności zaprezentowały się także ekipy Krotosza Krotoszyn (2. liga) i Burzy II Drzeczkowo (IV liga). Najbardziej zawiedli krotoszynianie, którzy przed rokiem właśnie w Dąbczu sięgnęli po triumf w tych rozgrywkach, a tym razem uplasowali się na końcu stawki.

Pingpongiści Polonii Śmigiel, którzy byli faworytem imprezy, od początku dobrze radzili sobie przy stołach. W półfinale podopieczni Tadeusza Kozłowskiego 4:0 ograli Krotosza Krotoszyn, a w pojedynku finałowym wygrali z Wametem Dąbcze 4:1. Jedyny punkt dla gospodarzy zawodów zdobył Mieszko Przybył, który pokonał jeszcze do niedawna zawodnika miejscowej drużyny - Denisa Bolewicza 3:0.

Na trzecim miejscu zmagania ukończyli dość nieoczekiwanie reprezentanci Burzy II Drzeczkowo, którzy po półfinałowej porażce z Wametem Dąbcze 0:4, w meczu o 3. miejsce skutecznie się zrehabilitowali pokonując Krotosza Krotoszyn 4:3.

Jedną z atrakcji pierwszej rundy Pucharu Polski edycji Wielkopolski był pokazowy mecz Samorzadowców z Żużlowcami. Przy stole zaprezentowali się m.in. Dominik Kubera, Marek Lutowicz (obaj Unia Leszno), Marcin Nowak (GKM Grudziądz), Robert Mikołajczak (były zawodnik Unii Leszno), Kornel Malcherek (Burmistrz miasta i gminy Rydzyna), Jarosław Wawrzyniak (Starosta Leszczyńscy) czy Jan Nawrotkiewicz (radny miasta i gminy Rydzyna). Drużynę żużlowców z trybun wspierał Damian Baliński, ikona leszczczyńskiego speedwaya.

Równocześnie z turniejem w Dąbczu, w Wyrzysku trwała rywalizacja w grupie "C", w której wystartował drugi zespół Wametu Dąbcze. Drużyna w składzie: Krzysztof Stolaś, Miłosz Matusik i Mateusz Zakrzewski ostatecznie została sklasyfikowana na trzeciej pozycji, ustępując Łobzonce Wyrzysk oraz zespołowi Gamaja II Rogoźno. Bez wątpienia najlepszym zawodnikiem turnieju był Krzysztof Stolaś, który wygrał wszystkie swoje spotkania w grze pojedynczej.


Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Mecze